Kategoria: lifestyle

Chodzę do zoo, ale chciałabym, żeby nie istniało

Kiedy czytasz ten wpis, jestem w drodze na pierwsze od wielu lat wakacje (zakładając, że czytasz go tuż po publikacji). Wybieram się do Berlina, a w drodze powrotnej zajrzę do Poznania. W planie podróży mam odwiedzenie czterech ogrodów zoologicznych, wcześniej w tym roku widziałam jeszcze dwa. Jest to dla mnie temat bardzo ważny, więc chciałabym się podzielić z Wami relacją z podróży na Instagramie. Zanim to zrobię, muszę jednak wyjaśnić, dlaczego w ogóle chodzę do zoo, bo często wspomnienie o tym oznacza spotkanie się z hejtem.

Czytaj dalej

Dlaczego nigdy nie pójdę na doktorat? – punktoza i inne problemy

Głównym powodem jest oczywiście to, że jeszcze nie mam magisterki, ale jest szansa, że ją skończę. Wiem za to na pewno, że nigdy nie pójdę dalej, a jeśli coś mnie podkusi, przeczytam sobie ten wpis i przypomnę, dlaczego to bardzo zły pomysł. To, co się dzieje w polskiej nauce, brzmi czasem jak żart i to taki mało śmieszny. Narzekanie czas zacząć!

Czytaj dalej

Borderline – moja diagnoza

Osobowość chwiejna emocjonalnie, zaburzenie osobowości typu borderline, osobowość z pogranicza, BPD (borderline personality disorder)… To wszystko określenia mojej diagnozy – problemu, z którym mierzę się na co dzień. Chcę Wam opowiedzieć, jakie były wczesne objawy, jak mi się teraz z tym żyje i jak przyjęłam informację o chorobie. Muszę przyznać, że początki były bardzo trudne.

Czytaj dalej

Amatorski fotomodeling, sesje TFP – czy warto?

Spoiler alert: moim zdaniem nie warto. Jeśli po przeczytaniu mojego stanowiska nadal uznasz, że sesje TFP są dla Ciebie, napiszę za jakiś czas o tym, jak bezpiecznie zacząć. Podczas studiów miałam problemy zdrowotne, które uniemożliwiały pracę, więc czas wolny wykorzystałam na kilkumiesięczną zabawę w modelkę. Było fajnie i czasem chciałabym do tego wrócić. Są jednak kwestie, które mnie skutecznie powstrzymują.

Czytaj dalej

Jak zmienić imię – moja historia

Niektórym zmiana imienia kojarzy się wyłącznie z osobami transpłciowymi. W praktyce jednak uzgodnienie płci to nie jedyny powód, by dokonać zmiany. Urzędowo zmieniłam imię w 2018 roku. Było to trudne doświadczenie głównie dlatego, że bardzo ciężko było mi dokopać się do relacji osób, które przeszły tę procedurę. Czytałam w Internecie informacje, które wykluczały się nawzajem. W związku z tym opowiem Wam dziś o tym, jak to u mnie wyglądało – nie tylko o procedurach w urzędzie, ale też o tym, jak to się wszystko zaczęło. Zaznaczam tylko, że nie jestem prawniczką, mówię wyłącznie z własnego doświadczenia sprzed kilku lat. Niektóre informacje mogą być więc nieaktualne.

Czytaj dalej